Dodaj link do tego mBloga do serwisu Startowy.comDodaj kanał RSS do serwisu Startowy.comRSS
mblog.pl
franz44.mblog.pl
Wojenne wspomnienia
2012-07-27 | 13:16:46
autor: franz44 | skomentuj (0)
Historia którą opowiedziała mi kiedyś babcia w pewną wigilijną noc...
Wojna zbliża się do Berlina. To, co jeszcze wczoraj było odległym pomru-kiem, dziś staje się ciągłym bębnieniem. Oddycha się hukiem dział. Czło-wiek głuchnie, słyszy już tylko wystrzały z najcięższych dział. Już od dawna nie można się rozeznać, z której strony. Żyjemy w pierścieniu z luf, który coraz bardziej się zacieśnia.
Od czasu do czasu godziny nieznośnej ciszy. Nagle człowiek zauważa, że jest wiosna. Przez wypalone ruiny osiedla przenika zapach bzów z bezpańskich ogrodów. Akacja przed kinem kipi zielenią. Działkowicze musieli wykorzystywać przerwy pomiędzy alarmami, ponieważ wokół altanek na Berliner StraBe widać świeżo skopaną ziemię. Tylko ptaki nie ufają tej wiośnie; w naszej rynnnie na dachu nie zagnieździły się wróble. Około trzeciej do kiosku podjechał gazeciarz. Wypatrywała go już gromada ludzi. W jednej chwili mężczyzna zniknął wśród wyciągniętych rąk i groszy. Gerda od portiera zdobyła garść egzemplarzy nocnego wydania i podała mi jeden. Nie była to prawdziwa gazeta, tylko zwykła kartka zadrukowana po obu stronach i jeszcze wilgotna. Idąc przed siebie, czytałam najpierw informacje o działaniach Wehrmachtu. Nowe nazwy miejscowości: Miincheberg, Seelow, Buchholz. Pobieżny rzut oka na zachodni front. Cóż to nas teraz obchodzi? Nasz los nadciąga od Wschodu i zmieni nasz klimat, tak jak to kiedyś uczyniła epoka lodowcowa. Dręczą nas bezowocne pytania. Teraz chcę widzieć tylko dzień, najbliższe zadania.
Wokół kiosku grupki ludzi, pobladłe twarze, pomruki:
-Kto by to pomyślał.
-Chyba każdy ma jeszcze trochę nadziei.
Może do nas nie dojdzie.
A na temat Niemiec Zachodnich:
Ci to mają dobrze. Oni przetrwali.  Słowa „Rosjanie" nikt z nas nie
wymawia. Nie chce nam przejść przez usta.
Znów na poddaszu. Nie jest to mój dom. Mojego mieszkania już nie ma. Ale również ten umeblowany pokój, który został zbombardowany, nie był mój. Jednakże w ciągu sześciu lat, kiedy w nim mieszkałam, wypełnił się moim życiem. Moimi książkami i obrazami, setkami przedmiotów, które człowiek gromadzi wokół siebie. Moja rozgwiazda z ostatnich pokojowych wakacji na Nordernay. Kilim, który Gerd przywiózł z Persji. Powgniatany budzik. Fotografie, stare listy, cytra, monety z dwunastu krajów, rozpoczęte robótki na drutach  same pamiątki, skórki, łupiny, kamienie, szpargały z przeżytych lat.

Swoją drogą polecam wam skróty meczów. Na prawdę warto zobaczyć.
Kolorowy ogród od wiosny do jesieni
2012-03-17 | 16:02:42
autor: franz44 | skomentuj (0)

Jak już wspomniano prawie wszystkich wiosennych gazetach, jedną z wielu różnic między poszczególnymi gatunkami, a nawet odmianami roślin ozdobnych jest różnica w porze kwitnienia. Są wśród nich takie, które kwitną, gdy tylko nastaną pierwsze cieplejsze dni, i takie, których kwiaty trwają do pierwszych przymrozków jesiennych. Naturalnie tych roślin o skrajnej porze kwitnienia jest najmniej, największy zaś „wysyp" kwiatów przypada na miesiące letnie. Dobrze urządzony ogród o żadnej porze okresu wegetacyjnego nie powinien być tylko „zielony", toteż wybierając rośliny trzeba zwracać baczną uwagę na to, kiedy kwitną. Oczywiście proporcje w ilości kwiatów wiosennych, letnich i jesiennych zależą od upodobań użytkownika ogródka. Są ludzie, których najbardziej cieszą kwiaty wiosenne, a więc posadzą ich najwięcej. Kto wyjeżdża w lecie na dłuższy urlop, ten wybierze kwiaty wczesne i późne, kto zaś nie rozstaje się z ogródkiem, będzie miał najłatwiejsze zadanie, gdyż liczba gatunków roślin ozdobnych kwitnących w lecie jest największa. Należą do nich przede wszystkim kwiaty roczne, a także wiele bylin. Dzięki nim nasz ogród może kwitnąć cały czas przynosząc nam wielką radość

Tak sobie właśnie siedzę i przeglądam moje mecze online. Z nudów więc zaczęłem coś pisać. Muszę znaleźć czas by pisać częściej

O mnie
archiwum
Ksiega gości